Nasz Zefir

Nie jest łatwo być psem w domu, w którym pojawiło się dziecko. Zanim Jeremi umościł sobie ciepłe gniazdko w naszym mieszkaniu, anektując przy tym jakieś 95% przestrzeni (zostało jeszcze trochę miejsca na szafie i lodówce), prym wiódł pies. Pies nie byle jaki bo składający się niemal w całości z sierści i bezwarunkowej miłości, z całkiem sporą domieszką wygodnictwa. Czytaj dalej…