puzzle piankowe

Domowy poligon

Nasz mały komandos wkroczył w fazę czołgania się. Godzinami ćwiczy i przestaje tylko na chwilę, gdy znajdzie sobie właściwą kryjówkę (najczęściej dokładnie tam, gdzie dziecka być nie powinno– na przykład pod podwieszoną szafką). Wtedy może odpocząć i na spokojnie zająć się drugą, równie istotną czynnością, jaką jest lizanie każdej powierzchni, która znajdzie się w zasięgu małej, żarłocznej buzi. Jak na prawdziwego komandosa przystało potrzebował chłopak swojego małego poligonu, w którym będzie mógł śmiało zająć się rozwojem motorycznym. Czytaj dalej…

Karty z obrazkami czarno-białymi

Krecik w krainie kontrastów

Pamiętam jak kilka lat temu, na wykładzie z psychologii rozwojowej dziecka, dowiedziałam się,
że nasze małe, różowe szkraby, w zasadzie niewiele widzą. Ich wzrok jest najsłabiej rozwiniętym ze wszystkich zmysłów i potrwa sporo czasu, zanim dane im będzie zobaczyć te wszystkie latające nad głową miśki, rozkoszne gwiazdeczki i baldachimki, których pełno w każdym sklepie
z artykułami dziecięcymi. Czytaj dalej…