Dziecko je brokuła

Żywienie dzieci w sieci a żywienie analogowe

Jak pisałam w poprzednim poście mój marcowy chłopiec dorasta. Wielkimi krokami zbliża się do skończenia szóstego miesiąca życia, a z takim poważnym wiekiem już nie ma żartów. W związku z tym, że syn nam rośnie jak drożdżówka w piekarniku przyszedł czas na rozszerzanie jego diety i tutaj zaczęły się schody. Czytaj dalej…

Rozwój przywiązania u dziecka

Wielkimi krokami zbliżamy się do poważnego wieku 6-ciu miesięcy. Jeremi się zmienił, cały czas chce by ktoś przy nim był i wyraźnie zaczął preferować moje towarzystwo mimo, że przecież jego tata, potrafi zająć się nim równie dobrze i kiedy tylko nie pracuje stara się być na każde zawołanie… Z punktu widzenia psychologa, 6 miesięcy to kluczowy wiek, dla rozwoju tego, co następnie będzie odbijać się echem przez całe życie, czyli wzorca przywiązania, o którym Wam dzisiaj opowiem.

Czytaj dalej…

puzzle piankowe

Domowy poligon

Nasz mały komandos wkroczył w fazę czołgania się. Godzinami ćwiczy i przestaje tylko na chwilę, gdy znajdzie sobie właściwą kryjówkę (najczęściej dokładnie tam, gdzie dziecka być nie powinno– na przykład pod podwieszoną szafką). Wtedy może odpocząć i na spokojnie zająć się drugą, równie istotną czynnością, jaką jest lizanie każdej powierzchni, która znajdzie się w zasięgu małej, żarłocznej buzi. Jak na prawdziwego komandosa przystało potrzebował chłopak swojego małego poligonu, w którym będzie mógł śmiało zająć się rozwojem motorycznym. Czytaj dalej…

Co wiedzą współczesne mateczki

Parę lat temu, kiedy w jednym domu, żyły co najmniej 3 a czasem i 4 pokolenia, młoda matka czerpała z wiedzy kobiet, swoje pociechy już dawno, z powodzeniem odchowały. Dzisiaj jednak młode mateczki mieszkają niejednokrotnie kilkadziesiąt, kilkaset a bywa, że i kilka tysięcy kilometrów od rodziny, więc swoją wiedzę muszą czerpać z innych źródeł. W ten sposób powstał uniwersytet profesora Googla, który każdego dnia wypuszcza w świat kolejne adeptki tak zwanego wychowania teoretycznego. Czytaj dalej…

Dziecko szczęśliwe, to dziecko, które jest słuchane

Metoda 3-5-7, czyli jak nauczyć dziecko, że jego „słowa” nie mają znaczenia

Przyznam się, nie czytałam żadnych badań na ten temat, ale wyobrażam sobie, że większość rodziców chce wychować dzieci na ludzi pewnych siebie i swojej wartości. Ludzi odważnych, którzy będą walczyć o swoje, mających własne zdanie i będących w stanie go bronić. Nie wiem kim Jeremi będzie gdy dorośnie,  jednak planuję zrobić wszystko, co w mojej mocy, by pewnego dnia miał takie cechy, o jakich wspomniałam. Czytaj dalej…