5 minut dla matki

Zdradzę Wam pewien sekret, o którym matki uparcie milczą. W tej całej karuzeli kobieta pamięta o wszystkim i dba o każdy szczegół najbliższego jej świata. Pamięta o szczepieniu dziecka i wizycie u weterynarza, bo przyszła wiosna a z nią kleszcze. Robi zbilansowane obiady, kupuje ubrania ze 100% bawełny. Pomiędzy zabawami z dzieckiem, posprząta, pogłaszcze, wstawi do piekarnika ciastka i wypierze ręcznie delikatne ubrania. Pamięta o urodzinach i obwiązuje prezenty wstążkami w ulubionym kolorze obdarowywanego. Pomasuje, umówi do lekarza, kupi ulubiony batonik, sparuje skarpetki (których nie zjadła jeszcze pralka). Pamięta o wszystkim i powoli, ale systematycznie usuwa się w cień, patrząc cicho, jak ten cały majdan się kręci. O sobie nie pamięta, lub nie chce pamiętać, bo bardziej cieszy 10 kurteczka dla dziecka, niż nowa sukienka. Z domu wyjść nie może bo nikt tak dobrze jak ona dzieckiem się nie zajmie, a nie daj Bóg karmi, to dzieć w mękach z głodu w tę godzinę umrze, albo chociaż nabawi się traumy, którą potem będzie trzeba leczyć latami intensywnej terapii. Paznokci nie zrobi, bo i tak lakier odpryśnie podczas mycia naczyń a facetowi powierzyć tak kluczowej czynności nie można, jeszcze chłopina nie domyje i nieszczęście murowane, a można go było tego przecież uniknąć… i tak kółko się zamyka, wkraczamy do czarnej dziury, która wciąga a kobieta, swoją piękną, zadbaną twarz podziwia jedynie na zdjęciach ze studiów.

Czytaj dalej…

Maluch na basenie

Jak już kiedyś wspomniałam, chciałabym zaszczepić w Jeremim miłość do sportu. Liczę się z tym, że pewnego dnia może powie nam, że bardziej zaawansowana aktywność fizyczna w najmniejszym stopniu go nie interesuje i chce poświęcić swój wolny czas kolekcjonowaniu chrabąszczy, albo wymyśli sobie jeszcze bardziej szalone hobby, jednak chcąc pokazywać Małemu świat musieliśmy od czegoś zacząć. Oferta zajęć dla niemowląt w moim mieście w dużej mierze ogranicza się do zajęć muzycznych, ogólnorozwojowych i… basenu. Wybraliśmy więc basen. Czytaj dalej…

Razem z Jeremim na pikniku

O miłości życia, której trzeba się nauczyć

Miłości w moim życiu zawsze pojawiały się z hukiem. Wiązały się z uczuciem beztroski, nieustającą radością i szaleństwem. Patrząc na nie wstecz widzę głównie konsternację ludzi i nagłą refleksję, że idę po ulicy z nieuzasadnionym sytuacją, szczerym uśmiechem na twarzy. Widzę też te przysłowiowe „motyle”, fruwające w moim brzuchu, oraz chęć przenoszenia gór, a nawet przekonanie, że jestem w stanie to zrobić. Czytaj dalej…

Rolki z dzieckiem

Alternatywa dla spaceru

Wierzcie lub nie, życie na macierzyńskim jest dość monotonne. Drzemki, spacerki, karmienia, cały dzień i noc, w różnych konfiguracjach. Wszystko to sprawia, że zanim się człowiek obejrzy, zaczyna odruchowo bujać wózek z zakupami, stojąc przy kasie w osiedlowym warzywniaku, a na pytanie „co u ciebie” przychodzi mu do głowy jedynie konsystencja ostatniej kupki dziecka (serio, innych ludzi to nie interesuje). Czytaj dalej…