Maluch na basenie

Jak już kiedyś wspomniałam, chciałabym zaszczepić w Jeremim miłość do sportu. Liczę się z tym, że pewnego dnia może powie nam, że bardziej zaawansowana aktywność fizyczna w najmniejszym stopniu go nie interesuje i chce poświęcić swój wolny czas kolekcjonowaniu chrabąszczy, albo wymyśli sobie jeszcze bardziej szalone hobby, jednak chcąc pokazywać Małemu świat musieliśmy od czegoś zacząć. Oferta zajęć dla niemowląt w moim mieście w dużej mierze ogranicza się do zajęć muzycznych, ogólnorozwojowych i… basenu. Wybraliśmy więc basen. Chciałabym, by dzisiejszy wpis stanowił zbiór przydatnych informacji na temat niemowlaka na basenie. Po pół roku cotygodniowych zajęć nie jesteśmy w prawdzie ekspertami, ale i tak, mamy już jako-takie doświadczenie, które mam nadzieję przyda się rodzicom i maluchom, którzy dopiero zaczynają swoją wodną przygodę.

CO ZABRAĆ ZE SOBĄ NA BASEN

Pamiętajmy, że wyjście z maleńkim dzieckiem na basen wiąże się ze sporym zamieszaniem. Maluch w każdej chwili może się przestraszyć albo znudzić i wtedy będzie trzeba wszelkie przygotowania związane z wejściem do wody czy powrotem do domu rozegrać możliwie szybko, dlatego zamiast pakować całą torbę niepotrzebnych gadżetów, które tylko wydłużą czas potrzebny na organizację, warto ograniczyć się do absolutnego, niezbędnego minimum. Rzeczy niezbędne to:

– pieluszki do wody – u nas świetnie sprawdzają się z Baby Dream

– pielucha na wyjście do domu

– chusteczki nawilżane

– 2 ręczniki dla dziecka – jeden do wytarcia a drugi do szybkiego okręcenia dziecka zaraz po wyjęciu go z wody

– zapasowe ubranie – na wypadek, gdyby któraś z części garderoby upadła na mokrą podłogę podczas ubierania (albo, gdyby ktoś tak, jak tata Jeremiego zapomniał zdjąć dziecku skarpetki przed wejściem do wody 😉 )

– zabawka, którą dziecko bawi się w kąpieli – zanim dziecko oswoi się z nową sytuacją, gumowa kaczuszka czy rybka, pozwolą poczuć się maluchowi bezpieczniej

– ciepłą czapę zakrywającą uszy

CZEGO NIE BIERZEMY

– stroju kąpielowego – po wyjęciu dziecka z wody, nie da się go szybko osuszyć i zwyczajnie jest w nim zimno

– balsamów, kremów i innych smarowideł – chodząc na basen dostosowany dla maluchów, nie musimy obawiać się silnych środków odkażających do wody, które mogłyby podrażniać skórę dziecka. Jeśli jednak idziecie z dzieckiem na zwykły basen, warto rozważyć zabranie ze sobą balsamu, albo po prostu zaraz po powrocie do domu, zafundować dziecku porządną kąpiel i po niej zastosować środki do pielęgnacji skóry latorośli

– zatykaczy do uszu – po prostu suszymy uszka ręcznikiem

Nie bierzemy też, żadnych aspiratorów, termometrów, witaminek, książeczek, buteleczek… W skrócie ma być tylko to, co niezbędne, bo zatopicie się w milionie miśków, w poszukiwaniu pampersa podczas gdy mokry bobas będzie protestował Wam na rękach J

DLACZEGO WARTO WYBRAĆ BASEN DEDYKOWANY DZIECIOM

To, co mnie do takiego basenu najbardziej przekonuje jest temperatura wody i powietrza. Na basenie dla szkrabów jest bardzo ciepło do tego woda, która nie wysusza delikatnej skóry malucha. Przebieralnie dostosowane do potrzeb rodziców z dziećmi, przewijaki, łóżeczka, do których można spokojnie odłożyć dziecko w czasie gdy rodzic będzie się przebierał, a na przyszłość niskie umywalki i toalety, dzięki czemu dziecko może sobie samo bez problemu poradzić z czynnościami higienicznymi. Ponad to dużo zabawek i gadżetów, które są w stanie zainteresować szkraba.

ZAJĘCIA ZORGANIZOWANE CZY PLUSKANIE SIĘ BEZ INSTRUKTORA?

My wybraliśmy zajęcia grupowe z instruktorem a poniżej lista powodów, które nas do tego przekonały.

– bezpieczeństwo – zajęcia odbywają się pod okiem ratownika i wykwalifikowanego instruktora, którzy pilnują, by żadnemu dziecku nie stało się nic złego

– rozwój – regularne, cotygodniowe zajęcia po pół roku sprawiły, że Jeremi potrafi już nurkować i jedynie delikatnie podtrzymywany unosi się na wodzie

– kontakt malucha z innymi dziećmi i kontakt z innymi rodzicami

Jeśli jednak w Waszych miejscowościach nie ma takich zajęć, nie zniechęcajcie się. Zwykle pluskanie dostarczy i Wam i dziecku bardzo dużo radości i będzie świetnym sposobem na spędzenie razem czasu.

Warto wiedzieć, że pierwsze wyjście na basen wcale nie musi się dziecku spodobać. Jest to zupełnie inne otoczenie, inna sytuacja, dziecko znajduje się w głębokiej wodzie bez możliwości złapania się czegoś innego, niż rodzic. Do tego hałas, inni ludzie, to wszystko może malucha zestresować. Warto jednak nie zrażać się i powoli oswajać dziecko z basenem. Tak jak wspomniałam wyżej pomocna będzie zabawka z domu. Nam pomogły również kąpiele w wannie w głębokiej wodzie, imitujące pływanie na basenie. Warto też podążać za dzieckiem i nie naciskać go by robiło rzeczy których nie chce.

Na koniec powiem Wam dlaczego moim zdaniem warto. Bo to fantastyczna zabawa dla malucha i rodzica. Wspólnie spędzony czas na basenie wypełniony jest kontaktem fizycznym i niczym i niezakłóconą interakcją dziecka z rodzicem co wspaniale buduje więź. Poza tym basen rozwija fizycznie, wpływa na koordynację ruchową i wspiera rozwój. Jest to również źródło niespotykanych nigdzie indziej bodźców. Jednak najważniejsze, pozwala dziecku spożytkować energię i zapewnia rodzicowi względnie przespaną noc, chyba więc nie muszę nic więcej dodawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *