Kocykowe love

Samodzielne kompletowanie wyprawki i góra prezentów przytargana przez odwiedzających malucha gości sprawiła, że Jeremi został zaopatrzony w ilość kocyków, która wystarczyłaby do przykrycia całkiem sporej grupy przedszkolaków. Wszak kocyk zawsze się przyda i nigdy nie jest ich za wiele – argumentował każdy, kto wpadł na pomysł przyniesienia kolejnego kocyka a ja upychałam je w szafie, kalkulując czy aktualny budżet i ilość miejsca w domu pozwoli na postawienie kolejnej, przeznaczonej na dziecięce kocyki, otulacze, rożki i kołderki.

Mając w domu ilość tekstyliów pozwalających na wyposażenie niedużej hurtowni uznałam, że jestem w stanie w tej dziedzinie tytułować się kimś, na wzór eksperta, tym bardziej, że udało mi się zauważyć kilka całkiem ciekawych reguł, rządzących kocykowym światem.

 

dziecięce kocyki
Od góry:
1. Kik
2. Tk Maxx
3. Smyk
4. Pepco
5. Smyk

1. Wraz z grubością kocyka rośnie prawdopodobieństwo, że kupiła go babcia. Wszak klimat mamy srogi, w domu wieje, grzmi i pada a i jeśli się dobrze przyczaić nawet niedźwiedzia polarnego można spotkać. Tutaj oczywiście pojawia się kwestia problematycznej podpowiedzi na pytanie, dlaczego nie używamy danego kocyka. W odpowiedzi każde kłamstwo jest dozwolone, unikamy za to prawdy, że dziecko zwyczajnie by na pod nim wyparowało.

  1. Im więcej poliestrów przyczyniło się do powstania kocyka, tym jest on bardziej przytulny. Pomijając fakt, że zdecydowana większość producentów dziecięcych tekstyliów konsekwentnie gardzi bawełną, smutna prawda jest taka, że mały człowiek wraz z komfortem dotykowo-cieplnym dostanie potówki w gratisie.
  2. Chociaż materiał minky jest wykorzystywany w niemal wszystkich sensorycznych zabawkach dla niemowląt, obłożenie nim dziecka z każdej możliwej strony nie sprawi, że ów szkrab na etapie przedszkola będzie ciskał wzorami skróconego mnożenia jak z procy… tutaj jednak przyznam się, że nie mam pewności, mnie rodzice nie zawijali szczelnie w minky i do dziś mam z tymi wzorami problem.

Tekstylia dziecięce

I ostatni punkt…

  1. Bez względu na to, jak niesamowity kocyk podarujesz dziecku, jak będzie on piękny, naturalny, przetestowany na wszystkie strony, dziecko rozkopie się z niego w przeciągu 3 minut i pod samym kocykiem będą najwyżej jego pięty, chociaż nie zawsze.

2 Replies to “Kocykowe love”

  1. Hahaha, właśnie patrzę na moje dziecko które na noc przykryłam kocykiem… ma nim przykryta jedna noge, poza stopą 😂 a kocyki mamy 4. I w sumie korzystam z nich obecnie głównie do robienia sesji zdjęciowych Julcii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *